Fedrujemy

Cyklon szaleje, ceny rosną

W kwietniu, ceny węgla koksowego podskoczyły na świecie aż o 86 proc., sięgając nawet 283,10 dolarów za tonę. To wszystko w wyniku australijskich perturbacji z dostawą surowca po przejściu niszczącego cyklonu nad górniczym stanem Queensland.

Oszacowano, że szkody w górnictwie węgla koksującego skutkują największym od 6 lat zaburzeniem eksportu - donosi portal mining.com.

Najwięksi światowi producenci, jak BHP Billiton i Peabody Energy, ogłosili stan klęski żywiołowej i powołali się na klauzulę force majeure (niemożność realizacji kontraktów przez siłę wyższą). Linie kolejowe w wyniku gwałtownych powodzi po przejściu cyklonu zostały zniszczone i zamknięte na ponad miesiąc do czasu naprawienia uszkodzeń. Chiny i Japonia, należące do największych na świecie odbiorców surowca niezbędnego do wyrobu stali, zostały zmuszone do szukania alternatywnych dostaw koksu.

Ze stanu Queensland pochodzi ponad połowa światowego eksportu węgla koksowego transportowanego drogą morską. To główny dostawca dla chińskiego przemysłu metalurgicznego.

Ocenia się, że deficyt w dostawach wyniesie od 15-20 mln t węgla koksującego oraz ok. 3 mln t węgla energetycznego. Przed sześciu laty, po rekordowych stratach w Queensland, również z powodu tropikalnego cyklonu, ceny węgla koksowego osiągnęły niepobity do dziś poziom 330 dolarów za tonę.

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search