Informacje

Informacje

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla 950 metrów pod ziemią: szacunek dla górników

Ten dzień siatkarze Jastrzębskiego Węgla z pewnością zapamiętają na długo. Przed meczem z Aluronem CMC Wartą Zawiercie drużyna oraz sztab szkoleniowy wzięli udział w zjeździe do kopalni Borynia – Zofiówka. W jego trakcie mieli okazję zapoznać się z technologią wydobycia węgla oraz specyfiką pracy górników dołowych.

Cała grupa, po pobraniu lamp oraz aparatów ucieczkowych, zjechała szybem na dół kopalni, na poziom 838 metrów. Stamtąd koleją podziemną udała się w rejon partii „F” kopalni, by dalej zejść pochylnią na poziom 950 metrów, bezpośrednio do oddziału robót przygotowawczych. Tam też nasi siatkarze mieli możliwość zapoznania się z procesem drążenia wyrobiska. Ale to jeszcze nie był koniec dołowej wyprawy. W dalszej kolejności zawodnicy i trenerzy przemieścili się do ściany wydobywczej, gdzie zaznajomili się z procesem eksploatacji pokładu węgla. Na powierzchnię powrócili po kilku godzinach.

Na zawodnikach Jastrzębskiego Węgla zjazd na dół kopalni zrobił ogromne wrażenie.

– Wiemy, że Jastrzębska Spółka Węglowa to wielki sponsor Klubu. Jest z nami od dłuższego czasu i wierzę w to, że będzie jeszcze w dalszej przyszłości. Ten dzisiejszy poranek to było trudne, ale i znaczące doświadczenie. Pokazało nam ono, jak ciężka jest praca górników. Jest to też dla nas jako drużyny pewnego rodzaju lekcja. My ze swojej strony możemy zadeklarować, że zrobimy wszystko, by osiągać dla Klubu sukcesy, a pierwsza okazja nadarza się już 26 października podczas Superpucharu Polski – mówił Benjamin Toniutti, kapitan Jastrzębskiego Węgla.

– Cieszę się, że miałem okazję zjechać i zobaczyć, jak to wszystko funkcjonuje na dole, bo wcześniej nie było mi to dane. Kiedy podpisałem kontrakt, to wybuchła pandemia i nie było takiej szansy. Super, że wreszcie się udało. Teraz doceniam, jaka to jest ciężka praca i ile ludzie muszą w nią włożyć wyrzeczeń i serca. Ja nigdy nie wierzyłem ojcu, ani kuzynom, że jest tak ciężko na dole. A rzeczywiście jest to kawał ciężkiej roboty – podkreślał pochodzący z Rybnika Szymura, przyjmujący naszej drużyny. I dodał: – Jesteśmy wdzięczni górnikom, bo oni tak naprawdę robią to dla nas. Gdyby oni nie wydobywali węgla, my nie mielibyśmy pracy. Z mojej strony więc ogromny szacunek dla tych ludzi, którzy tam pracują. Myślę, że taka „wycieczka” przydałaby się każdemu człowiekowi, żeby docenić jak ta praca górników jest dla Śląska ważna.

Dyrekcja kopalni równie entuzjastycznie oceniła pomysł organizacji zjazdu siatkarzy w głąb kopalni.

– Cieszę się, że zawodnicy skorzystali z tej możliwości i zobaczyli, jak pracują górnicy. Wielu z Was ta wizyta pewnie poszerzyła perspektywy. Widzę, że jesteście po niej zadowoleni. Dziś życzę Wam odpoczynku, a w kontekście całego sezonu wielu sukcesów na niwie sportowej, bo mocno na Was liczymy – podkreślał Łukasz Szlązak, dyrektor KWK Borynia – Zofiówka.

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search