Informacje

Informacje

Strategiczna inwestycja dla Polski i naszego miasta

Jastrzębski poseł Grzegorz Matusiak 30 maja organizuje w Katowicach konferencję „Śląskie Magazyny Energii”, poświęconą budowie pierwszej polskiej fabryki ogniw dla tzw. power banków. Zakład ma powstać w naszym mieście. To będzie rewolucja w krajowej energetyce i solidny impuls dla „zielonego” rozwoju Jastrzębia-Zdroju.

Wracamy do tematu, który sygnalizowaliśmy w październiku ubiegłego roku. Przypomnijmy, że Grzegorz Matusiak, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki oraz Transformacji Energetycznej i Górniczej razem z grupą posłów wybrali się do Czech. Odwiedzili firmę MES Magna Energy Storage. To jeden z wiodących w Europie producentów magazynów energii (power banków) i innych instalacji niezbędnych w energetyce odnawialnej. Czesi produkują, między innymi stacje do ładowania aut elektrycznych. Pamiętajmy, że elektromobilność należy do najszybciej rozwijających się branż nowoczesnej gospodarki, a Polska ma ogromne ambicje, aby stać się poważnym graczem na tym rynku.

W czasie wizyty urodził się pomysł, aby podobna fabryka powstała w Polsce, a konkretnie w Jastrzębiu-Zdroju, na terenach po kopalni Jas-Mos.

Od tamtej publikacji sprawy nabrały tempa. Pod koniec maja Grzegorz Matusiak organizuje w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim konferencję, gdzie padną konkretne informacje na temat pierwszej, polskiej fabryki power banków. Nieoficjalnie wiemy, że powstał plan, aby na bazie fundacji Śląskie Magazyny Energii założyć spółkę, w której udział będzie miała też czeska firma MES Magna Energy Storage. To ważny partner, ponieważ dysponuje odpowiednią technologią i liniami produkcyjnymi. W konferencji weźmie udział, m.in. Janusz Smoliło, prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Rola SRK w tym przedsięwzięciu będzie duża, ponieważ ma doświadczenie w zarządzaniu terenami pogórniczymi i jest dysponentem majątku po Jas-Mos.

Zasady działania innowacyjnych technologii ogniw akumulatorowych przedstawi sam dr. Jan Prochazka, genialny czeski wynalazca i naukowiec, autor wielu patentów z dziedziny nowoczesnej energetyki.

W Polsce istnieją już fabryki magazynów energii, ale nie są to przedsiębiorstwa polskie. Na przykład w jednym ze śląskich miast działa niemiecka firma, bazująca na azjatyckich technologiach i produkująca głównie na potrzeby własnego rynku. Ostatnie lata pokazały, że musimy mieć własne rozwiązania i zaplecze w branży, która odegra kluczową rolę w procesie transformacji energetycznej. Nie tylko Polska, ale cała Unia Europejska uzależniła się od azjatyckich komponentów, w tym półprzewodników, które są fundamentem nowoczesnej gospodarki. Podczas pandemii te łańcuchy dostaw zostały częściowo zerwane, a teraz wojna dopełniła chaosu na globalnych rynkach. Wszyscy odczuwamy tego skutki i najwyższa pora, aby wyciągnąć wnioski z tej lekcji. Uniezależnienie się od zewnętrznych, azjatyckich dostawców jest kluczem do zrównoważonego rozwoju Unii Europejskiej. Firma MES Magna Energy Storage znakomicie wyczuła zagrożenia i szanse, jakie daje obecna sytuacja na globalnych rynkach. Czesi zbudowali fabrykę i linie produkcyjne w oparciu o własne patenty. Teraz swoją wiedzą i doświadczeniem chcą się podzielić z Polakami.

Grzegorz Matusiak: to modelowy projekt wpisujący się w nasze, narodowe bezpieczeństwo energetyczne.

- Jaka jest szansa, że fabryka powstanie w Jastrzębiu-Zdroju?

- To nie jest szansa, ale warunek tego przedsięwzięcia. Od początku rozmów na temat pierwszej, polskiej fabryki magazynów energii, zaznaczam wszystkim partnerom, że pierwsza fabryka musi powstać w Jastrzębiu-Zdroju. Już teraz jest bardzo duże zainteresowanie tą inwestycją. Jeżeli uruchomimy zakład w naszym mieście, kolejne mogą powstać w Rudzie Śląskiej, Pszczynie i w innych miastach naszego regionu.

- Udział SRK w tym projekcie znaczy, że fabryka musi powstać na terenach pokopalnianych?

- Jeśli mówimy o Jastrzębiu-Zdroju albo Rudzie Śląskiej, to wykorzystanie terenów pokopalnianych z ich infrastrukturą, mediami, drogami dojazdowymi, nie jest przymusem, ale wartością dodaną tego projektu. To także sygnał dla Unii Europejskiej, że poprzemysłowe dziedzictwo nie musi być w Polsce balastem, ale rozwojową szansą.

- Ile miejsc pracy w Jastrzębiu-Zdroju powstanie dzięki fabryce magazynów energii?

- Według ostrożnych szacunków, na początek powstanie 200 miejsc pracy, a później wszystko zależy od rozwoju sytuacji rynkowej. Nie można wykluczyć, że zakład zatrudni nawet dwa tysiące osób. Chciałbym jednak podkreślić, że miejsca pracy to nie jest jedyna korzyść. Chcemy równocześnie uruchomić szkoły branżowe oraz średnie techniczne, kształcące kadrę dla potrzeb Śląskich Magazynów Energii. Zamierzamy również nawiązać ścisłą współpracę z uczelniami wyższymi. Są to specjalizacje przyszłościowe, mieszczące się w głównym nurcie polityki klimatycznej, na której opiera swój rozwój Unia Europejska.

- Jakie będzie główne zastosowanie power banków, produkowanych w Jastrzębiu-Zdroju?

- Paleta zastosowań jest tak szeroka, jaka cała energetyka odnawialna. Przede wszystkim magazyny energii są niezbędne w podnoszeniu wydajności paneli fotowoltaicznych. Świat jest na początku drogi jeśli chodzi o poszukiwanie optymalnych i przystępnych cenowo rozwiązań. W tej branży trwa technologiczny wyścig, w którym biorą udział wszyscy globalni giganci, a wśród liderów jest też nasz czeski partner. Innym zastosowaniem magazynów energii są stacje ładowania samochodów elektrycznych. Ogniwa produkowane przez MES Magna Energy Storage z powodzeniem sprawdzają się także w infrastrukturze wojskowej, co jest niezwykle ważne ze względu na obecną sytuację w świecie.

- Kto wyłoży pieniądze na budowę fabryki?

- Pracujemy nad montażem finansowym. Zainteresowałem naszym projektem rząd, a to stwarza szanse na pozyskanie środków z funduszy transformacji naszego regionu. Powstanie modelowy projekt wpisujący się w narodowe bezpieczeństwo energetyczne i stanowiący strategiczną inwestycję dla naszego miasta, regionu i całej Polski.

Rozmawiał: Jerzy Filar

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search