Rozmaitości

Mołdawia to medialny kraj

Jacek Stefaniak, współwłaściciel popularnej także w Jastrzębiu-Zdroju regionalnej telewizji TVT, został konsulem honorowym Republiki Mołdawii. Rozmowa z Jackiem Stefaniakiem, konsulem honorowym Republiki Mołdawii.

- Jak się zostaje konsulem honorowym?

- Procedura jest dosyć skomplikowana, ale muszą być spełnione dwa podstawowe warunki. Przede wszystkim dany kraj powinien widzieć sens i potrzebę powołania konsula honorowego w Polsce. I druga sprawa, kandydat musi spełniać wszystkie warunki i kryteria, jakie są wymagane od osób, pełniących taką funkcję. Obieg i weryfikacja dokumentów trwa około dwóch lat. Nasze służby muszą sprawdzić, czy kandydat na konsula nie był karany, podejrzewany o szpiegostwo, zamieszany w sytuacje, które dyskwalifikują dyplomatów itp. Takie dossier wędruje później do kraju, który masz reprezentować. Ostateczną zgodę na uruchomienie konsulatu honorowego musi wydać polski Minister Spraw Zagranicznych.

- Jak się zostaje konsulem honorowym tak ciekawego i niezwykłego kraju jak Mołdawia?

- Najprawdopodobniej zadecydował o tym splot szczęśliwych okoliczności. W każdym razie, nie zabiegałem o ten zaszczyt. Widocznie ktoś mnie polecił ambasadorowi Republiki Mołdawii.

- Miałeś wcześniej jakieś związki z Mołdawią?

- Jestem miłośnikiem dobrego wina. Każdy, kto podziela tę pasję, wcześniej czy później trafi do Mołdawii. Lubię podróżować i zwiedziłem trochę świata, ale nigdzie nie zetknąłem się z tak wspaniałą kulturą, tradycją, wręcz filozofią, jaką zbudowano wokół produkcji i konsumpcji wina.

- Gospodarka kraju oparta jest tylko na winie?

- Oczywiście, że nie. Wielkim atutem Mołdawii jest rolnictwo i turystyka. Nigdzie indziej nie zobaczysz tak urokliwie położonych oraz czystych jezior i rzek. W Mołdawii nie trzeba pisać na produktach „żywność ekologiczna”, bo wszystko jest zdrowe i naturalne. Jestem miłośnikiem nie tylko wina, ale także dobrego jedzenia. Smaku potraw nie da się opisać, więc mogę jedynie zachęcić Czytelników, szukających kulinarnych doznań, aby wybrali się do Mołdawii. Dodatkowym atutem mogą być stosunkowo niskie, jak na polską kieszeń, ceny.

- Na czym polega Twoja rola, jako konsula honorowego?

- Zależy mi na rozwijaniu dobrych relacji gospodarczych, kulturalnych i społecznych między naszymi krajami. Chciałbym zaprosić do tej współpracy także polskie samorządy, które mają doświadczenia w budowaniu międzynarodowych kontaktów z miastami partnerskimi. Mołdawia, choć tkwi w tym kraju ogromny potencjał, znajduje się w trudnej sytuacji, zwłaszcza gospodarczej. Polska może tylko zyskać na pełnieniu roli ambasadora interesów Mołdawii w Europie.

- Trudna sytuacja geopolityczna, zwłaszcza aktywność niektórych sąsiadów, nie działa na korzyść Mołdawii.

- Rolą konsula honorowego nie jest komentowanie sytuacji międzynarodowej i wewnętrznej. Nie jestem od wielkiej polityki, ale od budowania dobrych relacji i współpracy. Mołdawianie czekają na takie gesty, zwłaszcza ze strony Polski. Oni podziwiają nas za to, co udało nam się osiągnąć w ostatnim ćwierćwieczu, ale także szanują ze względu na historię. W chwili najcięższej dla naszego kraju próby, w czasie drugiej wojny światowej, Mołdawianie nie odmówili Polakom gościny. Mamy teraz okazję pokazać, że nie zapominamy takich gestów.

Rozmawiał: Jerzy Filar

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search