Rozmaitości

Widziały gały, co brały

Przed wakacjami pisaliśmy sporo o Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej. Liczbą procesów, śledztw, afer podsłuchowych i zaskakujących sytuacji towarzyskich, GSM mogłaby obdzielić miasto średniej wielkości. Kumulacja tego zamieszania przypadła na czas Walnego Zgromadzenia Członków, czyli najwyższej władzy spółdzielczej społeczności.

Wielu obserwatorów lokalnego życia obyczajowo-politycznego wieszczyło, że mieszkańcy odwołają Radę Nadzorczą, murem stojącą za prezesem Gerardem Weychertem. Tak się nie stało. Prezes obronił stołek i rozpoczął nowe-stary rządy z dużym przytupem. W czasie kampanii informacyjnej przed walnym, władze GSM lansowały wizerunek „przyjaznej spółdzielni”. Przyjaźń ma różne wymiary, także finansowy.

W GSM podskoczyły czynsze o 80 groszy za metr kwadratowy. Za 70 metrowe mieszkanie nasz Czytelnik musi płacić o 56 złotych więcej, a żyje - jak wielu z nas - od pierwszego do pierwszego i jest to dla niego solidny wydatek. Trudno uzasadnić taką podwyżkę. Od wielu lat nie ma w Polsce inflacji. Nic nie drożeje, z małymi wyjątkami, jak np. czynsze w jastrzębskiej GSM. Nasz Czytelnik zadzwonił do nas z prośbą o interwencję, ale nie mamy dla niego słów pocieszenia. W końcu to mieszkańcy wybierają sobie władze spółdzielni. Jak mówi staropolskie przysłowie: widziały gały, co brały.

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search