Sport

Czwarta wygrana za trzy punkty w Lidze Mistrzów

W meczu 4. kolejki Ligi Mistrzów Jastrzębski Węgiel pokonał mistrza Francji Montpellier HSC VB 3:0 i z kompletem punktów utrzymał pozycję lidera grupy „A”.

Mecz rewanżowy z mistrzem Francji w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów rozpoczęła wyrównana walka obu zespołów. Wymiany punkt za punkt trwały do stanu 4:4. Wtedy nasi zawodnicy dwukrotnie popełnili błąd w ataku, trafiając w aut (4:6). Rywale jednak nie cieszyli się długo wypracowaną przewagą, bowiem przy serwisie Eemiego Tervaporttiego najpierw z kontry po przechodzącym przyjęciu przeciwników zapunktował Boyer (6:6). Następnie to zawodnik francuskiej drużyny posłał atak w siatkę (7:6). Niedługo później mocnym serwisem popisał się Danny Demyanenko, piłka po przyjęciu przeszła na stronę rywali, a Ci zdobyli punkt w ataku (8:9). Kolejny atak w aut zawodnika francuskiej drużyny dał nam jednopunktową przewagę (10:9). Tę utraciliśmy, kiedy Theo Faure po swoim mocnym serwisie zapunktował również w ataku (10:11). Na szczęście w polu serwisowym pojawił się wtedy Boyer, który skutecznie rozbijał linię przyjęcia naszych rywali, przez co mogliśmy punktować w kontrach (14:11). Nasza przewaga powiększyła się następnie przy serwisie Trevora Clevenota, kiedy to piłkę zaatakował Tomasz Fornal (16:12). Pięciopunktowe prowadzenie jastrzębianie uzyskali po zepsutym ataku rywali, przy zagrywce Fornala (20:15). Ta przewaga, choć znacząca, nie zapewniła naszej drużynie prostego zakończenia tej pierwszej partii. Kiedy w polu serwisowym rywali pojawił się Thiago Pontes Veloso, jastrzębianie mieli ogromny problem ze skończeniem pierwszej akcji. Przewaga szybko „topniała”, a Veloso nie zatrzymywał się i posłał „asa” w samej końcówce swojej serii (22:21). Na szczęście przy kolejnym serwisie rozgrywający pomylił się, co pozwoliło nam zachować chociaż dwa punkty przewagi (23:21). W tym momencie seta, trener Marcelo Mendez zadecydował o wprowadzeniu na boisko podwójnej zmiany w naszym zespole, więc po przerwie spowodowanej kontuzją, do gry wrócił nasz kapitan, Benjamin Toniutti u boku Jana Hadravy. Drużyna z Montpellier również dokonała zmiany. Na zagrywce pojawił się Julien Lecat, który sprawił, że jego drużyna doprowadziła w końcu do wyrównania wyniku 23:23. Na szczęście w kolejnej akcji swój atak skończył Jakub Macyra, a Rafał Szymura, który zmienił naszego środkowego na czas zagrywki, zakończył partię asem serwisowym (25:23).

Druga partia do pewnego momentu była równie wyrównana, co początek spotkania. Raz to drużyna z Montpellier wychodziła na jednopunktową przewagę (1:2). Następnie to po naszej stronie pojawiło się „oczko” zaliczki, po mocnym serwisie Fornala, kiedy rywale popełnili błąd dotknięcia siatki (7:6). W kolejnej akcji punktowym blokiem popisał się Dawid Dryja (8:6). Do wyrównania doszło jednak chwilę później, kiedy Boyer popełnił błąd w ataku (10:10). Kolejną jednopunktową stratę zanotowaliśmy po niewykorzystanej kontrze z naszej strony (12:13). Seria wygranych punktów przytrafiła się najpierw naszym rywalom. W polu serwisowym pojawił się wtedy Faure, który najpierw posłał „asa”, następnie zmusił naszego rozgrywającego do błędu i kolejny raz zapunktował bezpośrednio z zagrywki (15:19). Dopiero po drugim czasie dla Jastrzębskiego Węgla, atakujący rywali zepsuł zagrywkę. Przewaga przeciwników wzrosła do pięciu punktów, kiedy po ataku z drugiej linii w siatce „wylądował” Fornal (16:21). Od tego momentu jastrzębianie rozpoczęli pogoń za wynikiem. W tym pomógł serwis Clevenota, z którego w kontrze po złym przyjęciu skorzystał Fornal, a następnie sam Trevor zapunktował w ataku (19:22). O kolejny punkt do rywali zbliżył nas atak Hadravy przy zagrywce Macyry (21:22). Wyrównanie dał nam błąd ataku zawodnika francuskiego zespołu (23:23). Kolejny taki błąd dał nam piłkę setową, z której skorzystał Hadrava po świetnej interwencji Toniuttiego w obronie (27:25).

Trzeci set otworzył zerwany atak rywali, a następnie as serwisowy Fornala (2:0). Niestety zaliczka ta niemal natychmiast zniknęła, po błędzie naszych zawodników przy konstruowaniu ataku (2:2). Później udało się jednak zablokować atak rywali i kolejny raz odskoczyć na dwa punkty (4:2). Kolejny punkt do przewagi dodał Macyra, również blokując przeciwników (6:3). Niestety i ta przewaga nie trwała długo. Najpierw Clevenot zepsuł swój atak, a następnie Faure kolejny raz zapunktował serwisem oraz w kolejnej akcji zapunktował w ataku (6:6). Drużyna z Montpellier świetnie prezentowała się dziś w elemencie przyjęcia, tak więc bez większych problemów bronili ataki naszych zawodników, by wyprowadzić za to skuteczne kontry (7:9). Jednak jastrzębianie nie byli w tej kwestii dużo gorsi. Szybko doprowadzili do kolejnego już remisu, a następnie zaczęli wychodzić na prowadzenie. Najpierw zafunkcjonował blok przy zagrywce Dryi (13:12). Później przy serwisie drugiego z naszych środkowych, w kontrze zapunktował Boyer oraz Fornal (18:15). Punkt do naszej przewagi dorzucili również przeciwnicy po swoim błędzie (19:15). Tym razem ta czteropunktowa przewaga nie opuściła nas już do samego końca spotkania. Po kolejnym mocnym serwisie Dryi znowu punkt w ataku zdobył Boyer (23:18). Koniec meczu nastąpił po efektownym bloku Clevenota (25:20).

MVP: Eemi Tervaportti.

Jastrzębski Węgiel – Montpellier HSC VB 3:0 (25:23, 27:25, 25:20)

Jastrzębski Węgiel: Boyer, Tervaportti, Dryja, Macyra, Clevenot, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Toniutti, Hadrava, Szymura

Montpellier HSC VB: Faure, Veloso, Le Goff, Demyanenko, Dukić, Ferreira, Closter (libero) oraz Lecat, Halagahu

Relacja: Marta Pawletko.

Źródło: jastrzebskiwegiel.pl

 

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search