Sport

Hokeiści zaczynają bój o półfinał

W czwartek i piątek o godz. 18:00 na Jastorze rozegrane zostaną dwa pierwsze spotkania półfinału fazy play-off pomiędzy JKH GKS Jastrzębie a GKS Katowice. Po raz ostatni ta runda rozgrywek Polskiej Hokej Ligi gościła na naszym lodowisku... aż sześć lat temu, bowiem przed rokiem - jak pamiętamy - do spotkań o medale nie doszło. Co ciekawe, derby między obiema ekipami w fazie play-off ekstraligi mają miejsce po raz pierwszy. Powiedzieć, że emocji nie zabraknie, to nic nie powiedzieć!

Faworyta derbowej rywalizacji nie sposób wskazać. O losach awansu zadecydują zapewne niuanse taktyczne, dyspozycja dnia oraz indywidualne popisy wyróżniających się zawodników obu drużyn. Z uwagi na wyższą lokatę po fazie zasadniczej lepszą pozycję startową ma JKH GKS Jastrzębie, jednak biorąc pod uwagę wydarzenia z ćwierćfinału pomiędzy GKS Katowice a Re-Plast Unią Oświęcim, gdzie podopieczni Andrieja Parfionowa rozpoczynali od domowej klęski 0:8 (!), najwyraźniej nie musi być to decydujący argument. W fazie zasadniczej częściej górą był nasz zespół, ale nie przeszkodziło to rywalom w zdobyciu Jastora w grudniu, kiedy to ich triumf przerwał zarazem historyczną serię zwycięstw JKH GKS. "Smaczków" jest więcej, a jednym z nich jest to, iż najlepszym naszym strzelcem w dotychczasowych pojedynkach z GKS Katowice jest Radosław Sawicki, który trafił na Jastor... z Katowic.

Jak już wspomnieliśmy, rywalizacji jastrzębsko-katowickiej na poziomie play-off ekstraligi jeszcze nie było, ale nie oznacza to, że obie ekipy nie walczyły w niższych ligach. Jak bowiem zapewne pamiętają nieco starsi kibice, derby o awans miały miejsce jeszcze w pierwszej lidze. W sezonie 2007/2008, w którym nasza drużyna wywalczyła powrót do elity, to właśnie pojedynki z GKS Katowice zadecydowały o awansie. W tamtych meczach mieli okazję brać udział Kamil Górny i Mateusz Bryk, którzy wówczas byli młodziutkimi obrońcami, a dziś są filarami nie tylko JKH GKS, ale i reprezentacji Polski. Ponadto na tafli mieliśmy okazję oglądać w akcji m.in. Rafała Bernackiego, obecnie drugiego trenera.

Nasz szkoleniowiec Robert Kalaber ma już zapewne w głowie wszelkie scenariusze na najbliższe dni. Co ważne, w naszej ekipie zdrowie dopisuje, a do dyspozycji są także wracający do gry obrońcy Maris Jass i Jakub Gimiński. Oznacza to, że nasz sztab dysponuje na chwilę obecną pełną kadrą.

Przypomnijmy, że rywalizacja o awans do finału trwa do czterech zwycięstw, a po dwóch meczach na Jastorze bój przeniesie się do Katowic, gdzie obie drużyny spotkają się w poniedziałek i wtorek. Jeśli do tego momentu nie poznamy finalisty, wówczas zmagania powrócą na Jastor. W drugiej parze półfinałowej GKS Tychy mierzy się z Comarch Cracovią.

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search