Sport

W Suwałkach bez straty seta.

W meczu 7. kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe Ślepsk Malow Suwałki 3:0.

Gospodarze niedzielnego spotkania rozpoczęli mecz z wysokiego „C”. Bardzo dobrze po ich stronie funkcjonował blok, co przełożyło się na wynik 7:4. Nasz zespół przetrzymał ten początkowy frontalny atak i za chwilę odpowiedział dobrą pracą na siatce (9:9). Skuteczna „kiwka” Trevora Clevenota skutkowała pierwszym prowadzeniem JW w secie (12:11). Kiedy Andreas Takvam popełnił błąd dotknięcia siatki, zyskaliśmy dwupunktową przewagę (15:13). Po czasie wziętym przez trenera Andrzeja Kowala, nasz zespół nabrał rozpędu przy serwisie Clevenota (18:14). Nasza ekipa generalnie rzecz biorąc przedkładała w ofensywie spryt ponad siłę i przynosiło to zamierzony efekt (20:15). Kiedy rywale zbliżyli się na trzy punkty, w kolejnej akcji ich zapędy ostudził Tomasz Fornal. Gracze Ślepska Malow nie odpuścili i za moment mieli już tylko dwa „oczka” straty. Po czasie wziętym na żądanie trenera Andrei Gardiniego Cezary Sapiński – na nasze szczęście – pomylił się w ataku. Potem klasę pokazał Jurij Gladyr, który podbił ważną piłkę, a następnie zwieńczył kontrę (23:20). W ostatniej akcji seta Fornal mądrze obił ręce blokujących suwałczan i mogliśmy cieszyć się z prowadzenia w meczu (25:22).

Niesieni żywiołowym dopingiem kibiców suwalscy siatkarze od początku drugiego seta znów starali się wywrzeć presję na naszym zespole (od 3:1 do 4:4). Walka cios za cios trwała do stanu 9:9. Spore kłopoty naszej drużynie sprawiał na lewym skrzydle Piotr Łukasik. Kiedy przyjmujący Ślepska Malow wreszcie się pomylił w ataku, wyszliśmy na prowadzenie (10:9). W kolejnej akcji mieliśmy kontratak, w którym rywalom nie dał szans Stephen Boyer (11:9). Przy serwisie Sapińskiego gospodarze wyrównali stan seta po 15. Z siatkarskiego klinczu wyrwał nas Łukasz Wiśniewski i jego kąśliwe zagrywki (18:16). Dwie świetne akcje Clevenota (najpierw atak, a następnie udany blok) skutkowały rezultatem 20:17 dla JW. Drugą partię asem serwisowym zakończył Jurij Gladyr.

Początkowy fragment trzeciej odsłony należał do naszej ekipy, a spora w tym zasługa Boyera, który dał się we znaki rywalom swoją zagrywką. Kiedy suwałczanie zaczęli łapać oddech, francuski atakujący „poprawił” przeciwnikom potężną zagrywką (10:8), a za moment dołożył pojedynczy blok (12:9). Kolejna świetna obrona Jakuba Popiwczaka, który wygarnął piłkę spod bandy reklamowej, a Fornal idealnie dograł do Clevenota, złożyły się na rezultat 13:9 dla JW. Kapitalne dogranie Benjamina Toniuttiego tyłem do Wiśniewskiego i jego pewny atak w połączeniu ze skutecznym blokiem naszego środkowego oznaczały wynik 18:13. Swobodnie grający Jastrzębski Węgiel kontynuował swój marsz po zwycięstwo (22:16) i dokonał tego za sprawą Jana Hadravy (25:19).

MVP: Trevor Clevenot.

Ślepska Malow Suwałki – Jastrzębski Węgiel 0:3 (22:25, 20:25, 19:25)

Ślepsk Malow Suwałki: Bołądź, Tuaniga, Takvam, Sapiński, Łukasik, Buchowski, Czunkiewicz (l) oraz Rudzewicz, Klinkenberg

Jastrzębski Węgiel: Boyer, Toniutti, Gladyr, Wiśniewski, Clevenot, Fornal, Popiwczak (l) oraz Hadrava, Tervaportti

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search