Informacje

Pakt dla rozwoju

Rozmowa z Łukaszem Kaszą, przewodniczącym Rady Miasta

- Jest duża szansa na powrót kolei do Jastrzębia-Zdroju. Czy nie obawia się Pan, że ten plan nie wypali z powodu animozji w łonie jastrzębskiego samorządu?

- Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Odtworzenie połączeń kolejowych z naszym miastem jest projektem rozpisanym na wiele lat. Tak dużej i skomplikowanej inwestycji nie można planować z perspektywy kadencji samorządu. Myślę, że każdy z jastrzębskich samorządowców, bez względu na sympatie polityczne, powie Panu to samo.

- Ale czasami iskrzy między panią prezydent, a większością w Radzie Miasta.

- To naturalne, że iskrzy. Reprezentujemy mieszkańców, którzy mają przecież różne poglądy na temat polityki, sytuacji w kraju i mieście. Najważniejsze, aby wszyscy samorządowcy mieli świadomość, że są elementami tej samej układanki o nazwie Jastrzębie-Zdrój. Należy odróżnić i wyłączyć sprawy kluczowe dla przyszłości miasta od bieżących, politycznych potyczek. Jestem zwolennikiem ponadpartyjnego, niepisanego paktu na rzecz rozwoju miasta.

- A kto go będzie przestrzegał?

- Ja na pewno tak.

- Dlaczego temat kolei pojawił się właśnie teraz?

- On się nie pojawił teraz. Wystarczy sięgnąć do strategii rozwoju miasta, gdzie połączenia kolejowe są wymienione wśród priorytetów rozwojowych. W Jastrzębiu zawsze był dobry klimat do rozmów na ten temat, ale przecież sami nie zrealizujemy takiej inwestycji. Natomiast jeszcze nigdy nie było takiego zainteresowania jastrzębską koleją ze strony rządu i PKP. Chcemy wykorzystać ten moment, bo nie wiadomo, czy w przyszłości dostaniemy drugą szansę.

- Dobre wieści płyną także z Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wiąże Pan z rozwojem jastrzębskiej podstrefy nadzieję dla miasta?

- Odtworzenie połączeń kolejowych i wzmocnienie przedsiębiorczości są warunkami zrównoważonego rozwoju naszego miasta. Inaczej nie wyrwiemy się z górniczej monokultury.

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search