Informacje

Pracownicy Urzędu Miasta i podległych placówek mają dość!

W Urzędzie Miasta i podległych placówkach pracownicy mają już dość, ponieważ obiecane przed wyborami podwyżki nie są realizowane przez prezydent Annę Hetman. Rośnie też liczba pracowników o wynagrodzeniu minimalnym. Tak jest np. w żłobku, gdzie na 23 etaty, aż 20 osób  dostaje najniższą, przewidzianą prawem pensję. Pomimo sporych przypływów gotówki z podatków PIT, CIT oraz subwencji na edukację, miasto przestała dbać o wynagrodzenia  nie tylko w urzędzie ale także w innych  podległych jednostek organizacyjnych takich jak MOPS, PUP, OPS, Straż Miejska MZN itd.

- Oczekiwania pracowników sfery budżetowej, samorządowej są jak najbardziej uzasadnione. W okresie tak zwanego  „zamrażania wskaźnika wzrostu wynagrodzeń” podległych Pani Prezydent pracowników płaca minimalna wzrosła o 62 proc., a wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw o 34,6 proc., przy skumulowanej inflacji wynoszącej ok. 15 proc. Dlatego uważam, że należy poważnie rozważyć możliwość zwiększenia  w projekcie uchwały budżetowej wskaźnik wzrostu wynagrodzeń do poziomu wysokości co najmniej 15  proc. – przekonuje w piśmie do prezydent Hetman przewodniczący Rady Miasta Piotr Szereda.

Ten problem pojawił się na wczorajszej sesji Rady Miasta. Głos zabrała, m.in. pracownica Ośrodka Pomocy Społecznej. W emocjonalnym wystąpieniu zażądała dla swojego środowiska zawodowego podwyżek ale nie kryła też gorzkich słów pod adresem prezydent Anny Hetman.

- Pani polityka miała nie dopuścić do podziałów, do dzielenia ludzi na pracowników lepszego i gorszego sortu. To się nie udało.

Szerzej wrócimy do tematu w listopadowym wydaniu „Naszego Jastrzębia”.

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search