Informacje

Uradzili inaczej

Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta wróciły tematy budowy Domu Solidarności i przyszłości łaźni po byłej kopalni „Moszczenica”. Prezydent i większość radnych w obu sprawach mają odmienne zdania.

Sesja była burzliwa, ale trudno się spodziewać czegoś innego, kiedy pod obrady trafiają tak zapalne tematy.

Dom Porozumienia Jastrzębskiego
i Solidarności przy ul. Kaszubskiej

Pomysł, aby stworzyć obiekt upamiętniający udział Jastrzębia-Zdroju w przemianach ustrojowych, pojawił się w poprzedniej kadencji samorządu. Przyklasnęli temu prezydent i radni, tym bardziej, że Rzecznik Praw Obywatelskich zasugerował możliwość pozyskania na ten cel środków z budżetu centralnego. Miasto miało tylko znaleźć lokalizację oraz sfinansować  koncepcję i projekt. Na miejsce Domu Solidarności wybrano budynek po nieczynnej szkole na ulicy Kaszubskiej. Koncepcja zmieniła się po przejęciu władzy w mieście przez Platformę Obywatelską. Prezydent Anna Hetman zaproponowała, aby Dom Solidarności stanął przy Parku Zdrojowym i był jednym z elementów mającego powstać tam rynku miejskiego. Projekt, choć ambitny, ma jedną zasadniczą wadę, a mianowicie koszty. Niektóre szacunki mówią nawet o 50 mln zł. Wbrew sugestiom prezydent Anny Hetman, możliwość pozyskania na tę inwestycję środków wojewódzkich i centralnych jest mało realna. Wszystko wskazuje na to, że Dom Solidarności, o ile powstanie, zostanie sfinansowany z miejskiego budżetu. I dlatego radni chcą wrócić do pierwotnego planu, czyli ul. Kaszubskiej. W grę wchodzi tylko koszt przebudowy i adaptacji inwestycji. Rozszerzono także nazwę placówki na Dom Porozumienia Jastrzębskiego i Solidarności. Zdaniem Anny Hetman uchwała jest niezgodna z prawem, ponieważ narusza kompetencje prezydenta miasta. Rozstrzygnie o tym nadzór prawny wojewody śląskiego.

Łaźnia nie do wyburzenia

Drugą sprawą, którą zajęli się radni była łaźnia po nieczynnej kopalni „Moszczenica”. Przypomnijmy, że miasto pozyskało niedawno prawie 9 mln zł dofinansowania na nowe przeznaczenie tego obiektu. Projekt zakłada wyburzenie nowej części łaźni, a w starej urządzenie muzeum. Ten plan nie podoba się radnym Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem obiekt można lepiej wykorzystać. Radni nie chcą burzyć, lecz wyremontować nową część łaźni, a całość wykorzystać do utworzenia przestrzeni biuro-biznesowo-naukowej. Mogłyby tam powstać, m.in. start-upy.  (fil)

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search