Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 maja 2024 04:09
PRZECZYTAJ!
Reklama

Jesteśmy mistrzami Polski

W trzecim, decydującym meczu finału PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał Aluron CMC Warcie Zawiercie i po raz czwarty w historii sięgnął po złoto mistrzostw Polski.
Jesteśmy mistrzami Polski

Początek niedzielnej konfrontacji należał do naszej drużyny, która po asie serwisowym Jurija Gladyra prowadziła 3:1. Miguel Tavares odpowiedział tym samym i był remis 3:3. Pojedynczy blok Norberta Hubera na Mateuszu Bieńku oznaczał wynik 5:3, ale Bartosz Kwolek wyrównał stan seta asem serwisowym (5:5). Błąd Trevora Clevenota w ataku ponownie dał nam dwupunktowe prowadzenie (7:5). Atak Rafała Szymury z piłki przechodzącej zwiększył naszą przewagę do trzech punktów (9:6). W następnej akcji Huber dołożył asa i w tym momencie trener Michał Winiarski wziął pierwszą przerwę na żądanie (10:6). Karol Butryn zripostował asem i nasze prowadzenie stopniało do dwóch punktów. Za moment udana kontra Kwolka sprawiła, że było już tylko 11:10. Kapitalny blok Hubera na Clevenocie ponownie dał nam głębszy oddech (15:12). Kontra Fornala utrzymała nasze trzypunktowe prowadzenie (16:13). Zaraz potem Szymura w kontrze obił ręce blokujący Warty i mieliśmy cztery „oczka” zapasu. To było równoznaczne z drugą przerwą na żądanie szkoleniowca gości. Po pauzie dołożyliśmy blok na Butrynie (18:13). As Fornala zwiększył nasz stan posiadania (19:13). Kiedy zaczęło się robić niebezpiecznie (20:16), na nasze szczęście Butryn przestrzelił w aut. Atak Bieńka zapewnił nam piłki setowe przy stanie 24:19. Premierowego seta zakończył as Jurija Gladyra (25:19).

Drugą partię otworzyły dwa autowe ataki Miłosza Zniszczoła (2:0). Po autowym ataku Butryna wynik brzmiał 4:1. Akcja Jeana Patry’ego blok-out oznajmiła rezultat 5:1, co było jednoznaczne z przerwą na żądanie trenera gości. Po puazie nasz blok zatrzymał Butryna (6:1). W dalszym ciągu nasz zespół był w „gazie”, nadając ton wydarzeniom na boisku (7:3). Jastrzębski Węgiel nie zwalniał tempa, napędzany znakomitymi obronami Jakuba Popiwczaka oraz skutecznością skrzydłowych Fornala i Patry’ego (12:5). Przy zagrywce Bieńka nasi rywale zmniejszyli straty (12:9). Po czasie wziętym przez Marcelo Mendeza goście z Zawiercia dołożyli dwa kolejne punkty. Spora w tym zasługa Daniela Gąsiora. Serię zawiercian przerwał dopiero Patry (13:11). Blok zmiennika, Sclatera na Clevenocie pozwolił nam spokojniej odetchnąć, a za moment rywale dotknęli siatki (15:12). Po akcji Fornala blok-out wynik brzmiał 18:14. Wkrótce jednak nasz przewaga ponownie stopniał do jednego punktu (18:17). Kiedy nasi rywale mieli piłkę na remis, Huber zablokował Bieńka (20:18). As Kwolka wyrównał stan seta po 20. Niestety, w kolejnej akcji Clevenot zatrzymał blokiem Patry’ego i straciliśmy przewagę. W następnej akcji Szymura zaatakował w aut. Kwolek nie przestawał nas razić swoimi serwami na zagrywce, dając rywalom setbole (24:20). W ostatniej akcji drugiej partii Patry zaserwował w aut (25:21).

W trzeciego seta weszliśmy lepiej od rywali. Po asie serwisowym Hubera prowadziliśmy 3:1. W dalszym fragmencie partii naszą ofensywę ciągnął Szymura (7:6). Z walki cios za cios udało nam się urwać na dwa punkty po kontrze, w której Fornal wystawił do Patry’ego, a Francuz nie dał szans przeciwnikom (11:9). Zaskakujący blok Fornala na Tavaresie oznaczał rezultat 13:10 dla JW. Przy zagrywce Gladyra miała miejsce akcja, w której Butryn (zastąpił Gąsiora) musiał atakować z piłki sytuacyjnej i wyraźniej przestrzelił w aut (15:11). Następnie Kwolek pomylił się w ofensywie i mieliśmy pięć punktów zapasu (16:11). Podobnie jak w poprzedniej partii przy serwisie Kwolka nasi przeciwnicy zmniejszyli dystans do dwóch „oczek” (19:17). As serwisowy Huber nieco uspokoił sytuację (20:17). Po czasie wziętym przez trenera Winiarskiego rywale zrobili przejście. Wejście w pole serwisowe Butryna spowodowało, że zawiercianie wyrównali stan seta po 20. Atak Clevenota zapewnił przeciwnikom remis po 22. Popsutu serwis przez Zniszczoła oznaczał piłki setowe dla JW. Przestrzelony atak przez Butryna zakończył trzecią partię na naszą korzyść wynikiem 25:23.

Startowy fragment czwartej partii to walka punkt za punkt. Na moment odskoczyliśmy rywalom na dwa punkty (5:3). Blok duetu Fornal-Huber na Kwolku najpierw na Kwolku, a później na Butrynie dały nam prowadzenie 7:4. Kontra Fornal zwiększyła nasz stan posiadania do ośmiu punktów przy czterech gości. Zepsuta zagrywka przez Kwolka zapewniła nam prowadzenie 10:6. Kapitalnie na lewym skrzydle radził sobie Szymura (12:8). Atak Butryna z piłki sytuacyjnej w siatkę oznaczał rezultat 14:9 dla JW. Wkrótce potem Huber zablokował Butryna (15:9). W kolejnych akcjach naszą grę w ataku ciągnął Patry (17:12, 18:14). Za sprawą potężnego bloku Gladyra na Clevenocie prowadziliśmy 20:15. Wówczas wszyscy kibice w hali wstali już ze swoich miejsc i oglądali mecz na stojąco. Nasz zespół dokończył dzieła zwyciężając do 18 i w całym meczu 3:1.

Tym samym po raz czwarty w historii Klubu sięgnęliśmy po mistrzostwo Polski!!!

Jastrzębski Węgiel – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:1 (25:19, 21:25, 25:23, 25:18)

Jastrzębski Węgiel: Patry, Toniutti, Gladyr, Huber, Fornal, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Sclater, Macionczyk, Sedlacek

Aluron CMC Warta Zawiercie: Butryn, Tavares, Bieniek, Zniszczoł, Kwolek, Clevenot, Perry (libero) oraz Gąsior, Kozłowski

Źródło: jastrzebskiwegiel.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ
Reklama
Reklama
Reklama