Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 24 czerwca 2024 08:12
PRZECZYTAJ!
Reklama

Boom na działki nie minął. Polacy chcą być ROD-owcami

Ile trzeba wydać, żeby uprawiać w mieście własną marchewkę albo zaprosić znajomych na grilla? Czasami całkiem sporo. I nadal są chętni na Rodzinne Ogrody Działkowe.
Boom na działki nie minął. Polacy chcą być ROD-owcami

Autor: iStock

– W pierwszej kolejności powinniśmy znaleźć wolną działkę w ROD. Informacji powinniśmy szukać w zarządzie danego Ogrodu. Zwykle kontakt do zarządu ROD wywieszony jest na tablicach informacyjnych w Ogrodzie lub na stronach internetowych. W przypadku trudności z nawiązaniem kontaktu z zarządem ROD można zwrócić się do właściwego miejscowo Okręgu, który oprócz danych kontaktowych do zarządów ROD może posiadać również informację o wolnych działkach – podpowiada Polski Związek Działkowców.

I dodaje, że kolejnym krokiem jest podpisanie z działkowcem umowy przeniesienia prawa do działki. Bo nie zostaje się właścicielem ziemi, ale nabywa się prawo do korzystania z działki.

Boom na ROD

Działki w miastach były hitem dekady temu. Potem już nie kojarzyły się z jakimś luksusem. Dużo się zmieniło w czasie pandemii, kiedy w czasach ograniczeń i zamykanych kin czy restauracji Polacy zaczęli szukać innego rozwiązania. Wielu z nich postawiło na Rodzinne Ogrody Działkowe.

I okazuje się, że moda nie minęła. 

„Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w I kwartale 2024 roku działek na sprzedaż było o 190 proc. więcej niż rok wcześniej. Na portalach z ogłoszeniami od stycznia do marca każdego tygodnia pojawiało się prawie 500 nowych ofert. W kwietniu co tydzień przybywało 1000 ogłoszeń” – podaje dziennik.pl.

Nie ma cię co dziwić, bo kawałek własnej zieleni, gdzie można urządzić grilla lub rozłożyć basen dla dzieci, to w miastach znakomite rozwiązanie.

Ile trzeba wydać?

Nie ma jasnej odpowiedzi na to pytanie. Polski Instytut Ekonomiczny wylicza, że w pierwszym kwartale tego roku roku za metr kwadratowy. działki rekreacyjnej trzeba było zapłacić średnio 331 złotych. To o prawie 40 proc. więcej niż przed rokiem. 

To oznacza, że żeby zostać działkowcem, trzeba mieć w kieszeni przynajmniej kilka tysięcy złotych. 

Sprawdzamy ogłoszenia na jednej z popularnych platform sprzedażowych. Okazuje się, że 10 tys. zł trzeba zapłacić za skromne 250 mkw. zieleni. Cena jednak rośnie, gdy ogródek jest zadbany, duży, z altaną czy domkiem. Wtedy trzeba wydać już kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych.

„Odstąpię działkę o powierzchni 300 mkw. (….). Na działce jest dużo nasadzeń drzew owocowych (jabłoń dobra na dżemy, przepyszna renkloda, młoda czereśnia, grusza, jabłoń dwuodmianowa), krzewów malin, jeżyn, porzeczek, agrestu i borówek oraz pergola z winogronem i truskawki, a także rośliny ozdobne.
Oprócz standardowej drewnianej altanki postawiony został domek dla dzieci z piętrem i zjeżdżalnią oraz wc i schowek na narzędzia. Niewątpliwymi zaletami są doprowadzone woda i prąd (domek jest oświetlony ze wszystkich stron, także w wc i szopce)” – to jedna z ofert

Cena – 21 tys. zł. 

Ale są także znacznie droższe oferty, sięgające 119 tys. zł. Za tę cenę otrzymuje się 480 mkw. z drewnianym domkiem (taras, strych, piwnica, kuchnia i łazienka).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ
Reklama
Reklama
Reklama